Rozdział 12
Zaśmiałam się.Jamie pokazał mu język ,Niall jak małe dziecko zrobił to samo do Jamie'go.Potem zaczęli się szturchać.
-Jane!-krzyknął zrezygnowany Niall i zrobił smutną buźkę.Uśmiechnęłam się szeroko i dałam buzi w policzek Niall'a.
-Ciociu!-i dałam drugiego całusa Jamie'mu.Siedliśmy wreszcie spokojnie.
~*~
Gdy skończyłam sprzątać z stołu wyszłam na górę do pokoju Niall'a.Przynajmniej nie muszę dziś zmywać bo Denise się zaoferowała.Niall siedział na łóżku i robił coś w komórce.
-Jak tam Olivia?-zapytałam z ciekawości
-To nie ta Olivia którą kiedyś kochałem.
-Bo?
-Czas po prostu zmienia ludzi.Nie jest już blondynką,nie jet wrażliwą i delikatną Olivią.-kiwnęłam głową na znak zrozumienia.Zabrałam swoją piżamę czyli krótkie,dosyć obcisłe sportowe spodenki i zwykłą niebieską koszulkę.Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Niall'a leżącego na łóżku.
-O nie Niall śpisz na podłodze
-O nie Jane nie będę zbierał się ledwo przytomny żeby mama się nie kapła,o nie.
-Ale....
-Nie ma ale to moje łóżko.
-Zobaczysz zemszczę się-i weszłam pod,kądre
-Tylko mnie dotkni...- i Niall na złość mi wtulił się we mnie od tyłu
-Mówiłaś coś?-zapytał sarkastycznie.
-Niall!-krzyknęłam pół szeptem żeby nikogo nie obudzić.
-Dobranoc-powiedział i dał mi buzi w policzek,trochę mnie to zdziwiło.
Rano obudził nas Jamie żebyśmy wstali do kościoła.Gdy wróciliśmy poszliśmy na dwór ja,Jamie,Denise,Niall,Greg i młoda zakocha para.Ubraliśmy się i poszliśmy.
-Zróbmy bałwana!-krzyknął Jamie.Wszyscy się,zgodzili,więc wszyscy zaczęli zataczać kulę.No było dosyć dużo tych kul więc zrobiliśmy rodzinkę bałwanków.Nagle dostałam śnieżką w plecy,obróciłam się i zobaczyłam Niall'a śmiejącego się no ale zaraz się już nie śmiał bo dostał śnieżką w twarz.No i po chwili wszyscy się rzucaliśmy.Nagle wpadłam w coś a potem spadłam na śnieg.Otworzyłam oczy i zobaczyłam niebieskie tęczówki,niebezpiecznie blisko.Przes ułamek sekundy patrzyliśmy sobie w oczy tak dziwnie mydlanie a zaraz czar prysnął.Niall wstał i mi pomógł to zrobić.Gdy już każdy dostał śnieżką to wróciliśmy.Siadłam przy stole.
-Chcesz kakao?-zapytał Niall,potrząsnęłam ochoczo głową.
-Ja też chce!-krzyknął Jamie.Więc Niall zaczął robić kakao.A ja i Jamie czekaliśmy.Niall zrobił kakao z bitą śmietanką.Siedliśmy przy stole.
-Ciociu bo Grace w nocy krzyczała i mówiła Leny,kazali mi nie patrzeć,co im się działo?-Niall gdy usłyszał pytanie prawie nie wybuch śmiechem
-No Jane wytłumacz mu-dodał złośliwie.
-Yyy mmm no bo oni,Grace miała koszmar i Leny ją przytulił.-Niall dławił się kakałem ze śmiechu.
-To ciociu jak ty będziesz miała koszmary to ja ciebie przytulę-oznajmił mi Jamie
-Ja się tym zajmę-Jamie pokazał język Niall'owi
-Jamie idzie bajka-krzyknęła Denise.Gdy tylko Jamie wyszedł z kuchni Niall wybuch na całego śmiechem
-Ta ma koszmary hahaha.Ale ty masz pomysły
-No to jak miałam mu to wytłumaczyć?-i sama zaczęłam się śmiać.
-Ale pogadaj o tym z Grace i Lenym,ok?-zapytałam jak się ogarnęliśmy
-No ok-kończyliśmy pić.
~*~
-Jane!- Niall z swojego pokoju.
-Ide- odezwałam się po chwili.Gdy przekroczyłam próg pokoju Niall już mnie śledził wzrokiem.
-Co?-zapytałam
-Za chwile przyjedzie reszta mojej rodziny jak co roku,więc coś załóż ładnego.
-Yhmm ok-i wygrzebałam moją ukochaną sukienkę,dodałam do tego czarny pasek umieszczając go na tali,do tego malinkowe baleriny
no plus kolczyki.Wyszłam z toalety.Zeszłam na dół a tam czekali już wszyscy.Zeszłam i podszedł do mnie Niall
-Chodź przedstawię cię rodzinie-i objął mnie w tali jedną ręką.Prowadził do troche grubszej pary,starszej pary.
-Cześć ciociu ,cześć wujku-odezwał się Niall do wujków
-Dzięń dobry-odezwałam się po chwili
-To Jane,moja dziewczyna,to moja ciocia Laura i wujek Peter-taaa super
-O moja ty kruszynko!-krzyknęła ciocia Laura i uścisnęła mnie tak że nie mogłam złapać oddechu,gdy
wypuściła mnie z uścisku wujek Peter poklepał mnie po plecach
-Jak się ożenicie to ze szczęścia cie udusi-uśmiechnęłam się sztuczne.Ta na pewno się z nim ożenię!Potem Niall przedstawiał mi resztę dużej rodziny.Wszyscy byli bardzo mili.Nalałam sobie szklankę soku pomarańczowego i siadłam na kanapie.Przysiadł się do mnie Leny.No rozmawialiśmy ale ta rozmowa nam się nie kleiła.Siedziałam na brzegu kanapy ,jedną rękę miałam opartą na podparciu.Leny cały czas zbliżał się do mnie aż w końcu nie mogłam swobodnie się ruszyć byłam spięta,jak na matematyce,dłonie na kolanach i lekko wyprostowana.Leny zrobił trik z ziewaniem i rozciąganiem się a potem obiął mnie ręką,był zbyt blisko.Starałm się być jeszcze dalej niż jestem.
-Leny możemy porozmawiać!-Niall mniał oczy przesączone wściekłością.Leny spojrzał na niego jak na sierotę i oderwał się od mnie .Gdy wrócili Leny nie chciał na mnie nawet spojrzeć,a Niall podszedł do mnie i chwycił mnie za rękę
-Chodź czas na prezenty-wszyscy zebrali się wokół choinki.Niall wyciągnął z kieszeni małe pudełeczko.Przyciągnął mnie do siebie i szepnął mi do ucha
-To dla ciebie-i odsunął się i dał mi pudełeczko.Uśmiechnęłam się uroczo do niego i odtworzyłam
pudełeczko,w pudełeczku znajdował się naszyjnik i złotym nabojem.Tym razem to ja go przyciągnęłam i szepnęłam
-Dziękuje.Ale ja...- Niall przerwał mi
-Wystarczy że ze mną wytrzymujesz-i przytuliłam sie do niego ,a on objął mnie w tali.Włączono Last Christmas i wszyscy zaczęli tańczyć.Niall założył mi naszyjnik.
-Zatańczymy? -zapytał podając mi rękę,podałam mu dłoń.Niall ponownie mnie przyciągnął,byliśmy bardzo blisko siebie,Niall objął mnie ręką a drugą trzymał na poziomie swojej klatki piersiowej,a ja drugą dłoń usadowiłam na jego ramieniu ,podbródek umieściłam na jego obojczyku.Przez chwilę tańczyliśmy w milczeniu.
-Ślicznie wyglądasz
-Dziękuje -odszepnęłam mu do ucha.Nie wiem ale poczułam jakby ze mnie wyleciało milion motyli w środku zimy.Wtuliłam się w niego jeszcze bardziej
-Inaczej zachowujesz się tu a inaczej tam-powiedziałam po refrenie.
-Bo to dwie inne części mnie-chodź nie widziałam jego twarzy i tak wiem że się uśmiechał,ten uśmiech przelał się na moją twarz.
Niall zaczął śpiewać
Last Christmas
I gave you my heart
-Śpiewaj zemną-i dołączyła do niego,właściwie nie śpiewaliśmy głośno tylko żebyśmy mogli usłyszeć
But the very next day
you gave it away
This year
To save me from tears
I'll give it to someone special
Dopiero dziś dowiedziałam się że Niall ma taki piękny głos.Mógłby śpiewać.
W trakcie imprezy wyszłam na górę,jestem potwornie zmęczona.Ściągnęłam baleriny,chciałam ściągnąć też sukienkę ale usłyszałam kroki Niall'a.Odłożyłam buty do szafy i w tym momencie wszedł Niall.Chciałam go wyminąć i zabrać piżamę
-Chodź do mnie mój mikołaju-chwycił mnie i zamknął w ramionach
-Nie jestem mikołajem
-Masz czerwone ubranko,czarny pasek większość się zgadza-zaśmiałam się
-Mikołaju a masz dla mnie prezent?-zapytał z zalotnym uśmieszkiem
-A byłeś grzecznym chłopcem?-zapytałam również z zalotnym uśmieszkiem
-Tak
-Nie kłam
-Nie
-No to rózga
-Zamiana ról
-Jane byłaś grzeczną dziewczynką?
-Tak i Nie
-Na pewno nie Mikołaj wszystko wie.No to rózga
-Chyba nie wziąłeś ze sobą
-Zaraz się przekonamy-i obrócił mną że byłam tyłem do łóżka.Zaraz miał nas przewrócić na nie.
-Możesz pomarzyć-i wyślizgnęłam mu się z ramion,a Niall padł twarzą w łóżko odbijając się od niego pare razy
-Wiesz co ,wredna jesteś!-krzyknął gdy się obrócił.To samo krzyczał na początku naszej znajomości
-Tak wiem-i to samo mu odpowiedziałam ,śmiejąc się na głos.Zrobiłcsmutną minkę
-Dlaczego nie?-zapytał z dziecinnym smutnym głosikiem
-Bo nie
-"Bo nie" to nie wytłumaczenie
-Bo jestem potwornie zmęczona
-O 9 noc jeszcze młoda.A jakbyś nie była zmęczona to byś...
-Nie Niall-przerwałam mu
-Takie właśnie są baby....
-Słucham?!-znów mu przerwałam krzycząc z łazienki
-Kobiety-poprawił się szybko.Wyszłam z łazienki w piżamie Niall też już był przebrany w jakieś luźne letnie spodenki(do kolan).
-A czy teraz jesteś zmęczona?-zapytał zalotnie
-Niall,tak jestem,wiesz żałuje że w ogóle to ciągnęłam,mogłam to od razu skończyć-zgasiłam lampkę nocną i weszłam pod kondrę i odwróciłam się do niego plecami
-O nie obrażaj się-obrócił mnie i przytulił mnie do swojego torsu.Nie miałam jak się ruszyć.Niby trzymał mnie mocno ale trzymał sprytnie żebym się nie ruszyła, więc zasnęłam.Wiem że Niall się uśmiechał,a gdy już zasypiałam dał mi buzi w czoło.
Horanki :* <3
-Ciociu!-i dałam drugiego całusa Jamie'mu.Siedliśmy wreszcie spokojnie.
~*~
Gdy skończyłam sprzątać z stołu wyszłam na górę do pokoju Niall'a.Przynajmniej nie muszę dziś zmywać bo Denise się zaoferowała.Niall siedział na łóżku i robił coś w komórce.
-Jak tam Olivia?-zapytałam z ciekawości
-To nie ta Olivia którą kiedyś kochałem.
-Bo?
-Czas po prostu zmienia ludzi.Nie jest już blondynką,nie jet wrażliwą i delikatną Olivią.-kiwnęłam głową na znak zrozumienia.Zabrałam swoją piżamę czyli krótkie,dosyć obcisłe sportowe spodenki i zwykłą niebieską koszulkę.Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Niall'a leżącego na łóżku.
-O nie Niall śpisz na podłodze
-O nie Jane nie będę zbierał się ledwo przytomny żeby mama się nie kapła,o nie.
-Ale....
-Nie ma ale to moje łóżko.
-Zobaczysz zemszczę się-i weszłam pod,kądre
-Tylko mnie dotkni...- i Niall na złość mi wtulił się we mnie od tyłu
-Mówiłaś coś?-zapytał sarkastycznie.
-Niall!-krzyknęłam pół szeptem żeby nikogo nie obudzić.
-Dobranoc-powiedział i dał mi buzi w policzek,trochę mnie to zdziwiło.
Rano obudził nas Jamie żebyśmy wstali do kościoła.Gdy wróciliśmy poszliśmy na dwór ja,Jamie,Denise,Niall,Greg i młoda zakocha para.Ubraliśmy się i poszliśmy.
-Zróbmy bałwana!-krzyknął Jamie.Wszyscy się,zgodzili,więc wszyscy zaczęli zataczać kulę.No było dosyć dużo tych kul więc zrobiliśmy rodzinkę bałwanków.Nagle dostałam śnieżką w plecy,obróciłam się i zobaczyłam Niall'a śmiejącego się no ale zaraz się już nie śmiał bo dostał śnieżką w twarz.No i po chwili wszyscy się rzucaliśmy.Nagle wpadłam w coś a potem spadłam na śnieg.Otworzyłam oczy i zobaczyłam niebieskie tęczówki,niebezpiecznie blisko.Przes ułamek sekundy patrzyliśmy sobie w oczy tak dziwnie mydlanie a zaraz czar prysnął.Niall wstał i mi pomógł to zrobić.Gdy już każdy dostał śnieżką to wróciliśmy.Siadłam przy stole.
-Chcesz kakao?-zapytał Niall,potrząsnęłam ochoczo głową.
-Ja też chce!-krzyknął Jamie.Więc Niall zaczął robić kakao.A ja i Jamie czekaliśmy.Niall zrobił kakao z bitą śmietanką.Siedliśmy przy stole.
-Ciociu bo Grace w nocy krzyczała i mówiła Leny,kazali mi nie patrzeć,co im się działo?-Niall gdy usłyszał pytanie prawie nie wybuch śmiechem
-No Jane wytłumacz mu-dodał złośliwie.
-Yyy mmm no bo oni,Grace miała koszmar i Leny ją przytulił.-Niall dławił się kakałem ze śmiechu.
-To ciociu jak ty będziesz miała koszmary to ja ciebie przytulę-oznajmił mi Jamie
-Ja się tym zajmę-Jamie pokazał język Niall'owi
-Jamie idzie bajka-krzyknęła Denise.Gdy tylko Jamie wyszedł z kuchni Niall wybuch na całego śmiechem
-Ta ma koszmary hahaha.Ale ty masz pomysły
-No to jak miałam mu to wytłumaczyć?-i sama zaczęłam się śmiać.
-Ale pogadaj o tym z Grace i Lenym,ok?-zapytałam jak się ogarnęliśmy
-No ok-kończyliśmy pić.
~*~
-Jane!- Niall z swojego pokoju.
-Ide- odezwałam się po chwili.Gdy przekroczyłam próg pokoju Niall już mnie śledził wzrokiem.
-Co?-zapytałam
-Za chwile przyjedzie reszta mojej rodziny jak co roku,więc coś załóż ładnego.
-Yhmm ok-i wygrzebałam moją ukochaną sukienkę,dodałam do tego czarny pasek umieszczając go na tali,do tego malinkowe baleriny
no plus kolczyki.Wyszłam z toalety.Zeszłam na dół a tam czekali już wszyscy.Zeszłam i podszedł do mnie Niall
-Chodź przedstawię cię rodzinie-i objął mnie w tali jedną ręką.Prowadził do troche grubszej pary,starszej pary.
-Cześć ciociu ,cześć wujku-odezwał się Niall do wujków
-Dzięń dobry-odezwałam się po chwili
-To Jane,moja dziewczyna,to moja ciocia Laura i wujek Peter-taaa super
-O moja ty kruszynko!-krzyknęła ciocia Laura i uścisnęła mnie tak że nie mogłam złapać oddechu,gdy
wypuściła mnie z uścisku wujek Peter poklepał mnie po plecach
| Leny |
-Leny możemy porozmawiać!-Niall mniał oczy przesączone wściekłością.Leny spojrzał na niego jak na sierotę i oderwał się od mnie .Gdy wrócili Leny nie chciał na mnie nawet spojrzeć,a Niall podszedł do mnie i chwycił mnie za rękę
-Chodź czas na prezenty-wszyscy zebrali się wokół choinki.Niall wyciągnął z kieszeni małe pudełeczko.Przyciągnął mnie do siebie i szepnął mi do ucha
-To dla ciebie-i odsunął się i dał mi pudełeczko.Uśmiechnęłam się uroczo do niego i odtworzyłam
| Prezent od Niall'a |
-Dziękuje.Ale ja...- Niall przerwał mi
-Wystarczy że ze mną wytrzymujesz-i przytuliłam sie do niego ,a on objął mnie w tali.Włączono Last Christmas i wszyscy zaczęli tańczyć.Niall założył mi naszyjnik.
-Zatańczymy? -zapytał podając mi rękę,podałam mu dłoń.Niall ponownie mnie przyciągnął,byliśmy bardzo blisko siebie,Niall objął mnie ręką a drugą trzymał na poziomie swojej klatki piersiowej,a ja drugą dłoń usadowiłam na jego ramieniu ,podbródek umieściłam na jego obojczyku.Przez chwilę tańczyliśmy w milczeniu.
-Ślicznie wyglądasz
-Dziękuje -odszepnęłam mu do ucha.Nie wiem ale poczułam jakby ze mnie wyleciało milion motyli w środku zimy.Wtuliłam się w niego jeszcze bardziej
-Inaczej zachowujesz się tu a inaczej tam-powiedziałam po refrenie.
-Bo to dwie inne części mnie-chodź nie widziałam jego twarzy i tak wiem że się uśmiechał,ten uśmiech przelał się na moją twarz.
Niall zaczął śpiewać
Last Christmas
I gave you my heart
-Śpiewaj zemną-i dołączyła do niego,właściwie nie śpiewaliśmy głośno tylko żebyśmy mogli usłyszeć
But the very next day
you gave it away
This year
To save me from tears
I'll give it to someone special
Dopiero dziś dowiedziałam się że Niall ma taki piękny głos.Mógłby śpiewać.
W trakcie imprezy wyszłam na górę,jestem potwornie zmęczona.Ściągnęłam baleriny,chciałam ściągnąć też sukienkę ale usłyszałam kroki Niall'a.Odłożyłam buty do szafy i w tym momencie wszedł Niall.Chciałam go wyminąć i zabrać piżamę
-Chodź do mnie mój mikołaju-chwycił mnie i zamknął w ramionach
-Nie jestem mikołajem
-Masz czerwone ubranko,czarny pasek większość się zgadza-zaśmiałam się
-Mikołaju a masz dla mnie prezent?-zapytał z zalotnym uśmieszkiem
-A byłeś grzecznym chłopcem?-zapytałam również z zalotnym uśmieszkiem
-Tak
-Nie kłam
-Nie
-No to rózga
-Zamiana ról
-Jane byłaś grzeczną dziewczynką?
-Tak i Nie
-Na pewno nie Mikołaj wszystko wie.No to rózga
-Chyba nie wziąłeś ze sobą
-Zaraz się przekonamy-i obrócił mną że byłam tyłem do łóżka.Zaraz miał nas przewrócić na nie.
-Możesz pomarzyć-i wyślizgnęłam mu się z ramion,a Niall padł twarzą w łóżko odbijając się od niego pare razy
-Wiesz co ,wredna jesteś!-krzyknął gdy się obrócił.To samo krzyczał na początku naszej znajomości
-Tak wiem-i to samo mu odpowiedziałam ,śmiejąc się na głos.Zrobiłcsmutną minkę
-Dlaczego nie?-zapytał z dziecinnym smutnym głosikiem
-Bo nie
-"Bo nie" to nie wytłumaczenie
-Bo jestem potwornie zmęczona
-O 9 noc jeszcze młoda.A jakbyś nie była zmęczona to byś...
-Nie Niall-przerwałam mu
-Takie właśnie są baby....
-Słucham?!-znów mu przerwałam krzycząc z łazienki
-Kobiety-poprawił się szybko.Wyszłam z łazienki w piżamie Niall też już był przebrany w jakieś luźne letnie spodenki(do kolan).
-A czy teraz jesteś zmęczona?-zapytał zalotnie
-Niall,tak jestem,wiesz żałuje że w ogóle to ciągnęłam,mogłam to od razu skończyć-zgasiłam lampkę nocną i weszłam pod kondrę i odwróciłam się do niego plecami
-O nie obrażaj się-obrócił mnie i przytulił mnie do swojego torsu.Nie miałam jak się ruszyć.Niby trzymał mnie mocno ale trzymał sprytnie żebym się nie ruszyła, więc zasnęłam.Wiem że Niall się uśmiechał,a gdy już zasypiałam dał mi buzi w czoło.
Horanki :* <3
