niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 14

Rozdział 14
  Wstałam i zaczęłam się pakować.Gdy Niall wstał w końcu zaczeliśmy sie zbierać.Zjedliśmy szybkie śniadanie.
-A może zostaniecie na sylwestra?-zapytała mama Niall'a w czasie gdy my kończyliśmy sprzątać ze stołu
-Przepraszamy ale nie możemy mamuś-Niall cmoknął mame w policzek
-Jane szybko za 1 mamy samolot i pociągnął mnie w stronę drzwi zdążyłam złapać swoją kurtkę i buty.Wpadliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronę lotniska,jechaliśmy w ciszy.Na lotnisko dotarliśmy 15 minut przed lotem.Kupiliśmy bilety i poszliśmy do bramek.Gość który tam obsługiwał patrzył na Niall'a bardzo dziwne widać było że go zna tylko nie wiedział z kąd.Może go rozpoznał i wezwie policje?I w końcu wróce do domu?Ale gość i tak nas przepuścił zajęliśmy miejsce w samolocie.Czekaliśmy na start,musiałam siedzieć z Niall'em ,ponieważ przy wejściu na pokład Niall pochwalił się że niby jesteśmy małżeństwem.Zaczęliśmy startować .
-Obraziłaś się?-a niech sie domyśla.Położył dłoń na moim kolanie,zabrałam jego dłoń
-Obraziłaś sie-powiedział stanowczo i cmoknął mnie w policzek,zignorowałam to.Ma racje jestem obrażona.W jego domu jeszcze udawałam teraz nie mam zamiaru.
                                                                         ~*~
Przyszła do mnie Perrie siedziałyśmy na moim łóżku.Widać było że jest bardzo zdenerwowana
-Coś się stało?-zapytałam
-Wiesz bo chłopaki mają akcje i ja mam w niej uczestniczyć.Iiii mam zbawić tego gościa do samochodu.Ale ja już  z nim miałam doczynienia i bardzo cię proszę czy mogła byś zastąpić mnie.
-Ale...
-Poprosze Zayn'a żeby cie wypuścił
-Ten gość,tamta akcja nam się nie udała i ja musiałam zostać z tamtym gościem-łza spłynęła jej po policzku
-Nie płacz,pójdę-uśmiechnęłam się sztucznie wiedząc że jestem już wkopana.
                                                                       ~*~
Wsiadłam do samochodu.Jechali z mną Louis,Zayn,Lou prowadził, a Zayn ciągle się odwracał i patrzył czy
przypadkiem o centymetr się nie ruszyłam.Po paru minutach byliśmy pod klubem.Zapowiada się ciekawie.Szłam troche wolniej niż oni ,chciałam się rozglądnąć i jak najbardziej zapamiętać gdzie mamy zaparkowane auto bo do tego mam gościa sprowadzić.
-Idziesz?!-warknął na mnie Zayn
-Już ide!-przybliżyłam się do nich.Weszliśmy do klubu.Zayn pokazał mi faceta wokół którego były same tanie dziewczyny.Podeszłam do baru i zamówiłam kolorowy drink po to by mieć pewność siebie.Szłam pewnie i seksownie w jego stronę.Siadłam niedaleko faceta.Siedziałam i siedziałam i starałam sie go przyciągać wzrokiem.Po paru minutach przysiadł się.
-Cześć ślicznotko-irytujące
-Hej przystojniaku-udawałam upitą i zainteresowaną.Bawiłam się słomką.
-Co robi tu laska jak ty?
-Bawię się-puściłam mu oczko
-Fajna jesteś-zbliżył się i położył dłoń na moim udzie i ściskał je ,powoli wchodził pod moje spodenki.
-Może pójdziemy do samochodu?-zbliżyłam się do niego i szeptałam do ucha.Wstał lekko się chwiejąc.Wyszliśmy na parking.Kolorowy napój dochodził mi do głowy.Chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę jego samochodu.
-Chodźmy do mojego samochodu.Lubie to robić na moim tylnych siedzeniach.Brunet szedł za mną.Doszliśmy pod samochód,dyskretnie rozejrzałam sie za chłopakami.Brunet docisnął mnie do drzwi samochodu
-Na co czekasz,otwórz-ścisnął moje pośladki.Otworzyłam samochód.

Horanki <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz