Obudziłam się i czułam sie jak nowo narodzona.Wstałam i poszłam pod prysznic.Gdy wyszłam ubrałam się zwykle czyli dżinsy i koszulka.Zeszłam na dół i minęłam Niall'a po jego minie i chłodnym gardzącym spojrzeniu można się domyślić że dostał ochrzan od Zayn'a.Cóż ten dupek mnie nie obchodzi.Weszłam do kuchni i zobaczyłam Liam'a pijącego herbatę.
-Cześć-przywitałam się grzecznie lecz widać ze Liam jest przygnębiony i nie ma nastroju.Sama trochę posmutniałam.
-Przykro mi że dostałeś ochrzan przez mnie-oparłam się o blat
-Nie do końca przez ciebie-odwróciłam się i zaczęłam robić sobie śniadanie.Pare minut po mnie przyszedł Louis.
-Dzień dobry wszystkim-powiedział radośnie wchodząc do kuchni.
-No Liam smutasie,przestań-Louis podszedł do niego od tyłu i podnosząc palcami jego kąciki ust zrobił mu uśmiech
-Uśmiechni się,ładny dzionek jest,wyjeżdżamy dziś.Uśmiechni się-Louis w świetnym nastroju zaczynał gadać i gadać.
-Wyjeżdżamy?-zapytałam
-No do Maimi,nie powiedzieli ci?Bo wiesz za 4 godz.lecimy-oznajmił mi Louis.Zjadłam szybko kanapkę i poszłam się pakować.Skończyła po 30 min to szybko jak na dziewczynę nie?Moja walizka czekał przy
drzwiach bo jedziemy za 3 godz. i 30 min więc mam czas.Zeszłam na dół i czekając na resztę włączyłam telewizor akurat szła komedia.Film był świetny,skończył się właśnie gdy wyjeżdżaliśmy.Wsiadła do samochodu z Harrym i Louis'em.Oczywiście ja byłam z tyłu,rozmawiali,śmiali się,opowiadali żarty,opowiadali różne historie.Mówiąc szczerze długo jechaliśmy na lotnisko.Gdy dojechaliśmy i zrobiliśmy to wszystko co na lotnisku,wsiedliśmy do samolotu,siedzieliśmy w luksusowej strefie,usiadłam spokojnie na miękkim fotelu,obawiając się lotu,nigdy nie leciałam samolotem.Boje się.W małym radyjku usłyszałam:
-Proszę zapiać pasy zaraz startujemy-powiedziała pani.Zrobiłam co należy,chodź czuję lekki paraliż ze strachu.Poczułam trzęsienie się samolotu,zamknęłam oczy i zacisnęłam fotel.Czyjaś ręka najechała na moją,odtworzyłam oczy,był to Liam
-Nie ma się czego bać-uśmiechnęłam się niepewnie
-Zaraz zaczniemy "płynąć"-powiedział po chwili.
-Nigdy nie leciałam samolotem-oznajmiłam mu.
-Masz telefon?-zapytałam po chwili
-Tak a co?
-Chce posłuchać muzyki-wyciągnął telefon i słuchawki i podał mi je.Zabrałam to co mi podał i puściłam pare normalnych piosenek.
~*~
-Jane,wstawaj!-krzyknął mi jakiś głos do ucha,tym głosem okazał się Harry.
-Tak,tak już-odwróciłam się na drugi bok,Harry uśmiechnął się nie ziemsko.
-Już jesteśmy w Miami,chodź jest ciepło,mamy super hotel .Tylko wstawaj!
-No dobra już-wstałam leniwie i zeszłam z pokładu samolotu.Oślepiło mnie słońce w oczy.Harry chwycił mnie delikatnie za nadgarstek i pociągnął do samochodu bez dachu.Siadłam z tyłu i czekałam aż ruszymy ,ale to troche trwało,bo chłopaki pakowali walizki.Po 20 min. ruszyliśmy wreszcie.Miasto było dosyć ok,ale
dwa.Weszliśmy do windy i pojechaliśmy na 9 z 20 luksusowych.Podeszliśmy pod jakieś drzwi.Zayn stanął na środku korytarza
-Do tego pokoju idzie Louis,Jane,Liam,a reszta do drugiego.-tak nie jestem z Niall'em i Zayn'em w mieszkaniu hotelowym.Liam odtworzył drzwi i zobaczyła boski salon.
-Boski-powiedziałam,chłopaki oparli bagaże o ścianę i ściągnęli buty,po chwili zrobiłam to samo i poszła szukać swojego pokoju,ale ten spodobał mi się najbardziej.Wyszłam z nowego pokoju i poszłam po moją walizkę.Wróciłam do pokoju i zaczęłam się rozpakowywać.Po godzinie wróciłam do salonu i wyszłam na balkon,widok był cudowny,można by się zakochać w tym widoku.
-Podoba ci się tu?-zapytał Liam za mną
-Tak,jest cudownie-Liam oparł obok mnie.Usłyszałam pukanie do drzwi.Oboje z Liam'em poszliśmy odtworzyć.Niall z walizką stał w drzwiach.
-W naszym apartamencie są tylko dwa pokoje tu powinny być cztery-gdy to powiedział wszedł do naszego apartamentu.
-Zaraz sprawdzimy-powiedział Liam.I odtwieraliśmy po kolei każde drzwi aż natrafiliśmy na pokój
-To jest mój-Liam,kolejny pokój,tym razem tam był Louis.
-Chyba nie ma dla ciebie pokoju-powiedziałam obojętnie
-A te?-Niall odtworzył drzwi obok moich.
-Ha wiedziałem że jest jeszcze jeden pokój.-radośnie powiedział Niall.Super mam pokój obok Niall'a,to nic ale łączy nas jeden balkon.Zrobiło się chłodniej,chcę starsznie zwiedzić kawałek plaży.Nie było tak zimno wiec ubrałam sweter i krótkie dżinsowe spodenki,uczesałam wysokiego kucyka.Ale sama nie pójdę bez pilnowania.Pójdę z Liam'em on jest dosyć normalny.Wyszłam z mojego pokoju.
-Liam!-krzyknęłam.Usłyszałam głos z kuchni,poszłam do niego.
-Liam pójdziesz ze mną na plażę,tylko na chwilkę,chce tylko zobaczyć-powiedziałam
-Ok,miałem iść do ciebie spytać o to samo.To chodź.-uśmiechnęłam się do niego i on to odwzajemnił.Podążałam za nim.Zjechaliśmy windą na dół w ciszy,bo nie wiedziałam o co zapytać jak zacząć on chyba też.Wyszliśmy z hotelu,kierowaliśmy się na plażę.Cały czas byłam za Liam'a plecami,przyspieszyłam krok i znalazłam się obok niego.Poczułam się wolna,gdy zobaczyłam zachód słońca i fale.
-Ścigajmy się-szłam tyłem by widzieć minę Liam'a
-Kto pierwszy przy tej budce!-zaczeliśmy biec jak małe dzieci.Przy budce byliśmy równo
-Więc remis-zaśmiał się-Chcesz lody?-kiwnęłam głową.Podszedł do budki z lodami do której się ścigaliśmy
-Poproszę 2 lody z dwiema gałkami,truskawkowe i czekoladowe ,a ty Jane jakie chcesz?-zapytał,
-yyy smerfowe i waniliowe.-dostałam swoje lody i szliśmy wzdłuż plaży.
-Wiesz Liam,jesteś innny inż Zayn,Niall
-Może ale Zayn się o to wkurza że taki jestem
-Ty sie nim przejmujesz?
-Troche,wogóle ile ty masz lat?
-Osiemnaście a ty?
-Dwadzieścia tak jak Niall.Harry i Zayn
-A Louis?
-Dwadzieścia jeden ale on się na taki wiek nie zachowuje.
-Jest zabawny.Byłeś już tu kiedyś
-W tym miejscy nigdy ale w Miami tak-stanęłam patrzac na zachód słońca.Patrzyłam dlugo jak zahipnotyzowana do puki dzwięk dzwoniącego telefonu Liam'a mnie nie wyrwał.Gdy skończył rozmawiac powiedział że musiły wracać.Gdy wracaliśmy śmialiśmy się i wygłupialiśmy,było super.Gdy wróciłam do apartamentu położyłam się spać.
Szczęśliwego nowego roku
Pani Horan <3
Świetny rozdział ♥ Wciagający, bd czytać!
OdpowiedzUsuńNEXT NEXT NEXT
Będzie mi miło jeśli wpadniesz do mnie i skomentujesz ;)
http://summerlove-1d.blogspot.com/